czwartek, 9 lutego 2012

36(365)

Spadł śnieg i mróz przez to daje się łatwiej znieść. Wróble wyjadają słonecznik z parapetu, ale jak tylko pojawi się ktoś w kuchni, uciekają. Szans na zdjęcie nie mam.


środa, 8 lutego 2012

34,35(365)



Są przedmioty, które mijamy  codziennie, są z nami i przez to stają się zwyczajne, czasem niedostrzegalne.Wystarczy jednak, że spojrzymy na nie w chwili kiedy padnie na nie światło słoneczne albo przyprószy je śnieg i nagle wydają się wyjątkowe. Zaskakują nas swoimi barwami i fakturami. Wystarczy na chwilkę się zatrzymać.
Posted by Picasa

niedziela, 5 lutego 2012

32(365)

Poranna kawa i poranna gazeta. Male przyjemności, a za oknem zimno i sikorki nieśmiało przylatują do kuchennej stołówki. Są tak szybkie, że nie ma szans by je sfotografować. Może kiedyś :)
Posted by Picasa

sobota, 4 lutego 2012

środa, 1 lutego 2012

28(365)



Chwila w Kłodzku. Jeszcze tam wrócę. Dziś było minus 14 więc na zwiedzanie nie było szczególnej ochoty no i czasu też bo to była tylko chwila.